Lobos: Onda

Łatwo rozpoznać, kiedy dokładnie byłam we Włoszech. Wystarczy wejść w telefoniczny album ze zdjęciami i przesuwać do momentu, w którym pojawią się nasycone kolory. Żadne miejsce nie ma takiej intensywności, jak Włochy, słyszałam o tym na lekcjach historii sztuki, widziałam na obrazach, a w międzyczasie też na własne oczy. Od błękitu nieba po granat morza, jeszcze przejdźmy sobie przez kolory budynków i zbudujemy paletę jak poniżej. Nie ma przypadków, nowa kolekcja marki Lobos zainspirowana została wizytą jej projektantki i właścicielki, Moniki Cisło, w Apulii.

„Onda”, czyli fala, nawiązuje do włoskiego otoczenia nie tylko stopniem nasycenia kolorystycznego. Powracają detale w kształcie muszli, które zachwycały już w poprzednich kolekcjach. I fale, zgodnie z nazwą, odwzorowane w formie przypinanego paska czy zaokrąglonych brzegów. „Na naszych ulubionych klasykach pojawia się modny kolor Aqua, ale też turkusowy Blue Beetle czy klasyczny błękit, Waterfall. Model Bergamo występuje w nowej odsłonie i przybiera oblicze jeansowego zamszu. Z kolei Capri zestawiliśmy z paskiem „falą”, a Mini Bari objawia się w słonecznym żółtym kolorze zwanym Canarino – mówi Monika Cisło. Na razie do sprzedaży trafiła pierwsza część kolekcji, w kolejnej pojawią się m.in. przypinki w kształcie muszli, torby z rafii oraz koszyki.

Zdjęcia: materiały prasowe Lobos

Leave a Reply