Jeśli chodzi o lokalne trendy, to kultywowanie polskiego dziedzictwa w ostatnich latach mamy zdecydowanie na prowadzeniu. Cieszy, że odeszliśmy od stereotypowo pojmowanej ludowości, która w swoim oryginalnym wydaniu zachwyca niezmiennie, natomiast w interpretacji projektantów bywała zdecydowanie zbyt dosłowna. Jedną z ciekawszych tegorocznych wizji przedstawiła na sezon wiosenno letni 2025 marka Elementy. W kolekcji „Plony” powstałej pod kierunkiem głównej projektantki, Barbary Oramus, spotykają się motywy znane ze strojów ludowych, sielskie tematy nawiązujące do wiejskich wakacji oraz współczesna ich realizacja. W zalewie grafik generowanych przez sztuczną inteligencję oryginalne autorskie wzory podwajają swoją wartość. Tu czeka nas coś naprawdę wyjątkowego: na białej lnianej tkaninie spotkały się sielankowe wspomnienia całego zespołu projektowego. Jaskółki nisko latające przez letnim deszczem i bzyczące pracowicie pszczoły, elektryzujące wzrok chabry i świeżo zerwany z krzaczka agrest. Do tego ciepła chałka i kubek mleka lub kompotu – niepotrzebne skreślić. Dodatkowo powstały też t-shirty z nadrukami, w tym absolutnie genialnym obrazkiem masła na zdobionym talerzyku. W ten sposób Elementy sprytnie dotknęły jednego z najmodniejszych kolorów sezonu (a nawet już kilku sezonów), czyli maślanego, bez używania go szerzej w kolekcji.
„Print to efekt burzy mózgów w naszym zespole — zaczęło się od skojarzeń, wspomnień wakacji – dla każdego z nas inne, ale równie silne. Jedni pamiętają zapach chleba wyciągniętego z pieca, inni dźwięk “Lata z radiem” grającego w tle, kąpiele w zimnej rzece i zapach trawy na łące po deszczu w upalny dzień. Te obrazy, dźwięki, smaki i faktury nosimy w sobie wciąż żywe. Chciałyśmy uchwycić tę nostalgiczną, nieoczywistą sielskość. Jak zawsze – ubraliśmy je w najlepszej jakości tkaniny, ponadczasowe formy i detale, które są dla nas ważne” – mówi Basia Oramus.
Poza uroczym i relaksującym motywem, mamy sporo zdobień: haftów, falbanek i wiązań, wyraziste są elementy bieliźniane, staromodne, a dziś odkrywane na nowo. Słowo klucz: pantalony. Przez lata kompletnie zapomniane, nie licząc filmów kostiumowych. A dziś coraz chętniej łączone z marynarką czy swetrem. Przy okazji są nieco spokojniejszą wersją kolejnego mikro trendu: szortów zdobionych koronką, których natężenie możemy ostatnio obserwować na zdjęciach mody ulicznej, szczególnie tej skandynawskiej. Choć tytuł kolekcji właśnie ma swoje spełnienie, bo nadszedł czas plonów, które za moment będziemy w przyjemnej postaci spożywać w jesienne dni, te ubrania bezproblemowo przejdą sobie na sezon kolejny. Bo to już nie chwilowy kaprys pod tytułem „cottagecore”, lecz lekkość, na którą mamy ochotę bez względu na tiktokowe sugestie.






Fot. Marta Surovy
Modelki: Barbara Stanisławska, Kaja Czulewicz
Hair&Makeup:: Karolina Markowska
Stylizacja: Anka Dobrzańska
Produkcja: Feed me lab






