ATOMY w pracy

A dokładniej w okolicach swojej gdańskiej pracowni, gdzie odbyła się poniższa sesja. Marka ATOMY zaprasza na spacer wzdłuż Jaśkowej Doliny, mijać będziemy stare wille w leśnej scenerii, architekturę splecioną z naturą w sposób tak zgodny, że z trudem wyobrażamy sobie jedno bez drugiego. Wątek architektoniczny jak zwykle nieprzypadkowy: ATOMY wzięły się z architektury i na jej motywach bazują do dziś. Monika Szymańska i Ula Skłodowska podkreślają, że ich moda, podobnie jak architektura, nie poddaje się chwilowym trendom, lecz buduje własny ponadczasowy język.

Łagodnieją zdecydowane linie, z których marka była od lat znana. Zapowiadało się na to już od pewnego czasu, gdy w ofercie pojawiły się mięciutka nieduża Dia czy obszerna Libra, szczególnie gdy projektantki sięgnęły po zamsz. Teraz formy zaokrąglają się, jak w nowym, kuferkowym modelu Linda, łapią za końce niczym chińskie ciastko z wróżbą – to Dia Fortuna – albo szczypią w dwie symetryczne kontrafałdy – tu rzeźbiarska Sirena. Powracają znajome kształty w nowej odsłonie, kwiatowe aplikacje i krokodyle tłoczenia. A do tego wszystkiego nieodzowna funkcjonalność. Wiem, co mówię, noszę ATOMY od lat i jeszcze nigdy żaden dyskomfort mnie nie spotkał. Czasem to jest taka banalna, wydawałoby się, rzecz jak długość rączki czy wysokość wewnętrznej kieszonki. Wystarczą raz zawieruszone w środku klucze, by docenić każde takie rozwiązanie. Te torebki są zarówno piękne, jak i życiowe. To jest bardzo ważne połączenie.

Zdjęcia: Miley Bukowiecka
Modelka: Kasia Król / Modelplus
Stylizacje: Anna Dobrzańska
Asystentka stylisty: Aleksandra Kamińska
Make-up, Włosy: Sandra Torłop
Miejsce: stare wille | Gdańsk Wrzeszcz

Leave a Reply